Prezydent mógłby raz w roku rozwiązać Sejm? Taki pomysł padł w PiS

Karol Nawrocki nie otrzymał nowego prawa do rozwiązania Sejmu, ale taka kompetencja pojawiła się w debacie o przyszłej konstytucji. Poseł PiS Krzysztof Szczucki zaproponował, aby prezydent mógł raz w roku skrócić kadencję parlamentu. Mechanizm miałby dyscyplinować posłów i przełamywać polityczną blokadę.

Konstytucjonalistka Joanna Juchniewicz ostrzega, że dodanie takiego uprawnienia do obecnego systemu zachwiałoby równowagą władz. Rozwiązanie byłoby do pomyślenia dopiero w ramach znacznie szerszej przebudowy Polski w kierunku systemu prezydenckiego.

Szczucki chce dać prezydentowi wyjątkowo silne narzędzie

Krzysztof Szczucki przedstawił swój pomysł podczas rozmowy w RMF FM. Według posła głowa państwa powinna mieć możliwość rozwiązania Sejmu raz w każdym roku, choć nie musiałaby z tego uprawnienia korzystać.

Polityk uzasadnia propozycję potrzebą dyscyplinowania parlamentu. Wskazywał na przypadki obstrukcji i problemy z podejmowaniem decyzji, między innymi przy powoływaniu sędziów Trybunału Konstytucyjnego oraz działaniach marszałka Sejmu.

W jego ocenie obecny system nie daje prezydentowi skutecznego sposobu reagowania, gdy parlament blokuje ważne procesy. Sama groźba rozwiązania Sejmu miałaby skłaniać większość do sprawniejszego działania.

Propozycja wpisuje się w prace nad nową konstytucją

Karol Nawrocki już w pierwszym orędziu po zaprzysiężeniu mówił o potrzebie stworzenia nowej ustawy zasadniczej. Obecną konstytucję z 1997 roku przedstawia jako dokument powstały w innych realiach politycznych, który nie odpowiada w pełni dzisiejszym wyzwaniom.

Symbolicznym początkiem prac stały się uroczystości na Zamku Królewskim 3 maja. Wtedy powołano pierwszych członków Rady Nowej Konstytucji, wśród których znaleźli się profesor Ryszard Legutko, Marek Jurek i Julia Przyłębska.

Zespół ma pracować nad dokumentem określanym jako konstytucja nowej generacji 2030 roku. Propozycja Szczuckiego nie jest jednak przedstawionym projektem całej rady ani oficjalnym stanowiskiem prezydenta, lecz jednym z pomysłów pojawiających się w debacie.

Ekspertka ostrzega przed zachwianiem równowagi władz

Joanna Juchniewicz oceniła, że przyznanie prezydentowi prawa do corocznego rozwiązania Sejmu nie może zostać potraktowane jako pojedyncza poprawka. W obecnym modelu tak silna kompetencja mogłaby naruszyć równowagę między głową państwa, parlamentem i rządem.

Prezydent otrzymałby narzędzie wywierania stałej presji na większość sejmową. Każdy poważniejszy konflikt z parlamentem mógłby przerodzić się w groźbę przedterminowych wyborów, nawet bez kryzysu przewidzianego przez obowiązujące przepisy.

Konstytucjonalistka dopuszcza takie rozwiązanie w systemie prezydenckim, w którym cały podział kompetencji zostałby zaprojektowany od nowa. Oznaczałoby to jednak odejście od obecnego modelu, a nie jedynie wzmocnienie jednej prerogatywy Nawrockiego.

Do zmiany potrzebna byłaby szeroka większość

Pomysł nie zmienia obecnych zasad. Prezydent może dziś skrócić kadencję Sejmu tylko w ściśle określonych konstytucyjnie sytuacjach, a swobodne coroczne rozwiązanie parlamentu nie znajduje podstawy w obowiązującym prawie.

Wprowadzenie propozycji Szczuckiego wymagałoby zmiany konstytucji oraz uzgodnienia całego systemu zabezpieczeń przed nadużyciem nowej kompetencji. Debata musiałaby objąć między innymi termin wyborów, ograniczenia czasowe i sytuację rządu po rozwiązaniu Sejmu.

Na razie jest to koncepcja polityczna, która pokazuje kierunek części dyskusji wokół nowej konstytucji. Czy trafi do oficjalnego projektu, zależy od prac rady i stanowiska Nawrockiego, a wejście jej w życie wymagałoby poparcia znacznie szerszego niż głosy jednego ugrupowania.

Udostępnij to 👇