Giertych ostro uderzył w sygnalistę ze Szpitala Południowego. Żąda od niego dowodów

Roman Giertych zakwestionował publiczne oskarżenia dr. Emila Jędrzejewskiego dotyczące Szpitala Południowego i sam postawił lekarzowi niezwykle ciężki zarzut. Poseł KO stwierdził, że sygnalista „na pewno” dopuścił się przestępstwa — albo nie zawiadomił wcześniej o groźnych zdarzeniach, albo zniesławił Dawida Kacprzyka. Zażądał też natychmiastowego przedstawienia dowodów.

Wpis polityka przenosi spór z kwestii funkcjonowania szpitala na wiarygodność człowieka, który ujawnił zarzuty. Samo stanowisko Giertycha nie przesądza jednak odpowiedzialności karnej Jędrzejewskiego, a jego alternatywa pomija możliwość, że lekarz podejmował działania, których zakres dopiero zostanie ustalony.

Poseł KO przedstawił sygnaliście dwie skrajne możliwości

Giertych odniósł się do wystąpienia byłego ordynatora w Kanale Zero. Jędrzejewski opowiadał tam o nieprawidłowościach w warszawskiej placówce, wadliwych procedurach oraz możliwym ukrywaniu okoliczności śmierci pacjentów.

Poseł uznał, że jeśli te informacje są prawdziwe, lekarz powinien był wcześniej zawiadomić odpowiednie organy i zapobiec dalszym zdarzeniom. Jeśli natomiast oskarżenia są fałszywe, Giertych dopatruje się w nich zniesławienia Kacprzyka za pomocą środków masowego komunikowania.

Na tej podstawie polityk kategorycznie nazwał Jędrzejewskiego przestępcą. To jednak ocena autora wpisu, a nie ustalenie sądu lub prokuratury. Nie przedstawiono informacji rozstrzygających, jakie zawiadomienia lekarz składał wcześniej, komu przekazywał swoje zastrzeżenia ani jak instytucje na nie reagowały.

Ironia Giertycha uderzyła w całą opowieść o szpitalu

W kolejnej części wpisu poseł odniósł się do zarzutu wykonywania tomografii zwłokom. Ironizował, że gdyby relacja Jędrzejewskiego była prawdziwa, w działania musiałaby być zaangażowana większa grupa pracowników, a nie wyłącznie Kacprzyk.

Giertych drwił również z faktu, że były ordynator przedstawił swoją historię w programie Krzysztofa Stanowskiego. Sugerował, że tak poważne informacje powinny wcześniej trafić do organów ścigania, zamiast zostać ujawnione dopiero podczas medialnego wywiadu.

Taka argumentacja ma podważyć wiarygodność sygnalisty poprzez wskazanie rzekomej sprzeczności między skalą jego wiedzy a momentem publicznego wystąpienia. Nie odpowiada jednak na zasadnicze pytanie, czy opisywane zdarzenia rzeczywiście miały miejsce i czy istnieje potwierdzająca je dokumentacja.

„Dowody na stół” — Giertych zapowiada ruch prokuratury

Poseł KO wezwał Jędrzejewskiego do przedstawienia dowodów na śmierć pacjentów i tuszowanie zdarzeń. Ocenił, że bez nich lekarz zaszkodziłby również karierom Stanowskiego i dziennikarza Patryka Słowika, którzy nagłośnili aferę.

Giertych przewidywał, że prokuratura w krótkim czasie rozpocznie śledztwo i przesłucha byłego ordynatora. Według polityka oznacza to, że sygnalista i tak będzie musiał ujawnić posiadane informacje oraz wskazać dokumenty potwierdzające jego wersję.

Weryfikacja dowodów jest niezbędna przy zarzutach dotyczących śmierci pacjentów. Nie wynika z tego jednak automatycznie, że osoba ujawniająca nieprawidłowości popełniła przestępstwo, zanim jeszcze ustalono chronologię jej wcześniejszych zgłoszeń i zakres wiedzy.

Spór o wiarygodność może przesłonić los pacjentów

Ostry wpis Giertycha wzmacnia polityczny konflikt wokół Szpitala Południowego. Placówka znajduje się pod zarządem władz Warszawy, a Kacprzyk był radnym Koalicji Obywatelskiej i koordynował pracę SOR-u, dlatego każda ocena sygnalisty natychmiast nabiera partyjnego znaczenia.

W tle pozostają również publiczne pieniądze. Kacprzyk miał otrzymać ze Szpitala Południowego 1,6 mln zł w 2025 roku, co wcześniej stało się przedmiotem medialnych pytań o jego zatrudnienie i zarobki.

Najważniejsze nie jest jednak to, który polityk wygra spór w mediach społecznościowych. Rozstrzygnięcia wymaga treść dokumentacji medycznej, przebieg zgłoszeń Jędrzejewskiego i odpowiedź władz szpitala na jego alarmy. Dopiero te ustalenia pokażą, czy były ordynator ujawnił poważne zaniedbania, czy sformułował oskarżenia, których nie potrafi udowodnić.

Udostępnij to 👇