Michał Wiśniewski usłyszał wyrok po pięciu latach sądowej batalii dotyczącej pożyczki ze SKOK Wołomin. Lider Ich Troje został uniewinniony przez Sąd Apelacyjny w Warszawie. Gdy decyzja zapadła, emocje wzięły górę, a artysta zalał się łzami.
Sprawa dotyczyła 2,8 miliona złotych, które Wiśniewski miał otrzymać jeszcze w 2006 roku. Prokuratura zarzucała mu podanie nieprawdziwych informacji o dochodach przy składaniu dokumentów. Wokalista od początku przekonywał, że jest niewinny, a po wyjściu z sądu uniósł ręce w geście triumfu.
Pięć lat walki i jeden przełomowy dzień
Michał Wiśniewski od lat funkcjonował nie tylko jako jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiej sceny muzycznej, ale także jako bohater głośnej sprawy sądowej. Chodziło o pożyczkę ze SKOK Wołomin i zarzut dotyczący dokumentów składanych przy jej uzyskaniu.
W 2023 roku sąd pierwszej instancji uznał lidera Ich Troje za winnego. Wtedy zapadł wyrok półtora roku więzienia oraz 80 tysięcy złotych grzywny.
Muzyk nie zaakceptował tej decyzji. Od początku twierdził, że nie dopuścił się oszustwa, i zapowiadał walkę o oczyszczenie nazwiska.
Ostatnia rozprawa była pełna napięcia
Finał sprawy rozegrał się 27 maja w warszawskim Sądzie Apelacyjnym. Wiśniewski pojawił się na sali w towarzystwie obrońców i od początku było widać, że stawka jest dla niego ogromna.
Podczas rozprawy mówił o rodzinie, latach stresu i tym, jak postępowanie odbiło się na jego życiu prywatnym oraz zawodowym. Już wtedy w jego oczach miały pojawić się łzy.
Najważniejszy moment przyszedł jednak przy ogłoszeniu wyroku. Sąd apelacyjny uniewinnił Wiśniewskiego, uznając, że brakuje dowodów na świadome popełnienie oszustwa.
Łzy i gest triumfu po wyjściu z sądu
Po ogłoszeniu decyzji artysta nie ukrywał ulgi. Gdy usłyszał korzystny dla siebie wyrok, rozpłakał się, a po opuszczeniu budynku uniósł ręce w geście triumfu.
Wiśniewski mówił później o odzyskanej wierze w sprawiedliwość. Podkreślał, że cieszy się przede wszystkim ze względu na rodzinę, która przez lata żyła razem z nim w cieniu tej sprawy.
Najmocniej wybrzmiały jego słowa o straconym czasie. Artysta zaznaczył, że pięciu lat napięcia i tego, co przeżyła jego rodzina, nikt już nie odda.
Uniewinnienie zamyka najtrudniejszy rozdział
Wyrok apelacyjny zmienia sytuację Wiśniewskiego zasadniczo. Po pierwszej instancji groziła mu kara więzienia i wysoka grzywna, teraz wyszedł z sądu jako człowiek uniewinniony.
To także ważny moment wizerunkowy dla lidera Ich Troje. Przez lata sprawa pożyczki ze SKOK Wołomin wracała przy jego nazwisku niemal równie często jak muzyka i życie prywatne.
Po decyzji Sądu Apelacyjnego ciężar tej historii wyraźnie się zmienił. Dla Wiśniewskiego był to dzień łez, ulgi i publicznego sygnału, że długa walka o własne nazwisko zakończyła się zwycięstwem.









