Urlop nad morzem, w górach albo w uzdrowisku może od 2027 roku kosztować więcej. Ministerstwo Finansów przygotowało projekt zmian, który podnosi maksymalne stawki opłat pobieranych od turystów za każdy dzień pobytu. Kwoty nie wyglądają dramatycznie przy jednej dobie, ale przy rodzinnych wakacjach rachunek zaczyna być zauważalny.
Zmienić ma się nie tylko wysokość opłat, lecz także sposób ich pobierania. Obowiązek ma przejść na hotele, pensjonaty, apartamenty i inne obiekty noclegowe. Dla turystów oznacza to mniej formalności, ale też większą szansę, że opłata pojawi się automatycznie przy rozliczeniu pobytu.
Nowe stawki uderzą w każdy dzień pobytu
Ministerstwo Finansów chce podnieść maksymalne stawki opłaty miejscowej i uzdrowiskowej. To daniny, które gminy mogą pobierać od osób przyjeżdżających do miejscowości turystycznych i uzdrowiskowych.
Obecnie maksymalna opłata miejscowa wynosi 3,46 zł za dobę. Po zmianach ma wzrosnąć do 3,56 zł, czyli o 10 groszy za każdy dzień pobytu.
W miejscowościach uzdrowiskowych opłata miejscowa ma pójść w górę z 4,89 zł do 5,03 zł za dzień. Jeszcze wyższa pozostanie opłata uzdrowiskowa, która dziś wynosi maksymalnie 6,67 zł za dobę, a po zmianach ma sięgnąć 6,86 zł.
Małe kwoty robią różnicę przy rodzinnych wakacjach
Na pierwszy rzut oka podwyżki wyglądają niewinnie, bo mowa o kilku lub kilkunastu groszach za dobę. Problem zaczyna się wtedy, gdy opłata obejmuje kilka osób i dłuższy pobyt.
Rodzina wyjeżdżająca na tydzień do uzdrowiska zapłaci opłatę za każdy dzień i za każdą osobę objętą obowiązkiem. Wtedy nawet drobna zmiana stawki zaczyna być widoczna na końcowym rachunku za wypoczynek.
To szczególnie ważne w czasie, gdy ceny noclegów, dojazdów i wyżywienia już są dla wielu rodzin dużym obciążeniem. Nowe stawki nie przesądzą samodzielnie o budżecie wakacji, ale dołożą kolejny element do kosztów urlopu.
Hotele i pensjonaty przejmą pobór opłat
Projekt przewiduje również zmianę organizacyjną. Dziś opłatami zajmują się wyznaczeni przez gminy inkasenci, a po zmianach obowiązek poboru mają przejąć właściciele obiektów noclegowych.
W praktyce dotyczy to hoteli, pensjonatów, apartamentów i innych miejsc oferujących pobyt turystom. Opłata może więc stać się naturalną częścią rozliczenia noclegu, podobnie jak inne koszty doliczane do rachunku.
Dla gości oznacza to mniej biegania po formalnościach, ale też mniej wyjątków w codziennej praktyce. Skoro pobór przejmą obiekty noclegowe, turysta szybciej zobaczy opłatę przy rezerwacji albo płatności za pobyt.
Koniec z pytaniem o cel pobytu
Jedną z ważnych zmian ma być uproszczenie zasad związanych z celem przyjazdu. Obecnie osoby przyjeżdżające służbowo do wielu miejscowości turystycznych są zwolnione z opłaty, co wymaga ustalania, po co dana osoba faktycznie przyjechała.
Nowe przepisy mają ograniczyć ten problem. System ma być prostszy, a samorządy zyskają większą swobodę w kształtowaniu ulg.
Gminy będą mogły różnicować rozwiązania między innymi zależnie od wieku turysty, celu pobytu czy położenia obiektu noclegowego. To oznacza, że realny rachunek może różnić się w zależności od lokalnych decyzji.
Dłuższy pobyt i PCC też w projekcie
Projekt przewiduje zwolnienie z opłaty miejscowej i uzdrowiskowej dla osób przebywających w danej miejscowości dłużej niż 30 dni. To ważne dla tych, którzy wyjeżdżają na dłuższe leczenie, pracę zdalną albo sezonowy pobyt.
Ministerstwo Finansów proponuje również zmianę w podatku od czynności cywilnoprawnych. Obecnie PCC trzeba zapłacić przy sprzedaży rzeczy lub praw majątkowych o wartości przekraczającej 1 tys. zł.
Po zmianach limit ma wzrosnąć do 3 tys. zł. To oznacza, że więcej drobnych transakcji zostanie wyłączonych z obowiązku zapłaty podatku, choć dla turystów najgłośniejszą częścią projektu pozostaną opłaty za pobyt.
Nowe przepisy mają ruszyć od 2027 roku
Jeżeli projekt przejdzie całą ścieżkę legislacyjną, nowe stawki opłat miejscowych i uzdrowiskowych zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Część przepisów ma wejść w życie już po 14 dniach od ogłoszenia ustawy.
Dla osób planujących przyszłoroczne wakacje oznacza to konieczność dokładniejszego sprawdzania końcowej ceny noclegu. Sama cena pokoju może nie pokazywać pełnego kosztu, jeśli obok niej pojawią się lokalne opłaty za każdy dzień pobytu.
Największe znaczenie będą miały decyzje gmin. To one zdecydują, czy wykorzystają nowe maksymalne stawki i jakie ulgi wprowadzą, a turyści dopiero przy rezerwacji zobaczą, ile naprawdę kosztuje wypoczynek w danej miejscowości.









